17:37

...

Przeprowadzka to stan umysłu, człowiek się zadręcza że nie zdąży ze wszystkim, ze zapomni o czymś ważnym, że - o zgrozo - zabraknie mu sił czy kartonów. Aż tu nagle pyk! I jesteśmy na nowym!

Człowiek musi się przystosować, obadać nowe kąty i wymyślić jak to wszystko urządzić tak żeby wszyscy byli zadowoleni. Kot to zupełnie inna historia.

Kot wchodzi pierwszy raz do nowego miejsca i wychodzi na to że własne ścieżki zabrał ze sobą.
Zerka ukradkiem na zestresowane człowieki...zrobi kilka kroków i w tym momencie rozciąga się w przedpokoju brzuchem do góry... i już jest u siebie w domu. Odkrycie gdzie stoi miseczka z karmą a gdzie toaleta i wyrko jest już tylko formalnością.


Niżej kilka migawek z pierwszych tygodni na nowym, czyli totalny relaks.


 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Czemka , Blogger